Jesus Christ by Vangelis music – Happy Easter!




” Rozwidniły się w słońcu dwie otchłanie – dwa światy
Myśmy byli – w obydwu…A dzień nastał skrzydlaty.

Nikt nie umarł w dniu owym – nie zataił się w cieniu…
I pamiętam, żem myślał o najdalszym strumieniu

Nie mówiłaś nic do mnie, lecz odgadłem twe słowa.
A on – zjawił się nagle… Zaszumiała dąbrowa.

Taki – drobny i nikły… I miał – ciernie na skroni.
I uklękliśmy razem – w pierwszej z brzegu ustroni.

W pierwszej z brzegu ustroni – w pierwszej kwiatów powodzi.
I zdziwiło nas bardzo, ze tak biednie przychodzi.

Ubożeliśmy chętnie – my i nasze zdziwienie…
A on – patrzał i patrzał… Cudaczniało istnienie…

Zrozumieliśmy wszystko! – I że właśnie tak trzeba!
I że można – bez szczęścia… I że można – bez nieba…

Tylko drobnieć i maleć od nadmiaru kochania.
A to była – odpowiedź, i nie było – pytania.

I już odtąd na zawsze przemilczeliśmy siebie.
A świat znów stal się – światem…i czas płynął po niebie.

I chwyciłaś źdźbło czasu, by potrzymać je – w dłoni,
A on – patrzał i patrzał… I miał – ciernie na skroni.”

B. Leśmian

source


Leave a Reply